Logowanie / Rejestracja
Szukaj Zaawansowane (plugin)


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 1 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Najciekawsze wydarzenie na studiach?
09-03-2011, 22:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-03-2011 19:52 przez centrum.)
Post: #1
Co najciekawszego przydarzyło wam sie podczas studiowania? Co najmilej wspominacie, jaką przygodę, wydarzenie?

Pytanie kieruję do obecnych i przeszłych studentów Oczko

Na studiach budowlanych mieliśmy praktyki z geodezji i biegaliśmy z niwelatorami... i browarami. Nasz doktor też sobie nie folgował i skończyło sie na tym, ze tak sie zrobił, ze musieliśmy go prowadzić pod ręce, nic nie kontaktował. Potem na zaliczeniu wszyscy piąteczki, równy gość z niego był i bardzo sympatyczny.

Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2011, 10:26
Post: #2
Czasem to lepiej sobie nie przypominać, co się działo na studiach. Teraz mieszkam w Warszawie, ale kiedyś miałem przyjemność studiować zaocznie w Katowicach, na jednej z prywatnych i lepszych uczelni. Świetnie dogadałem się z kilkoma chłopakami z tamtego rejonu, wobec czego też nie obywało się bez zajęć mocno integracyjnych tuż przed tymi właściwymi zajęciami. No cóż, anegdoty są dwie. Pierwsza jest taka, że potrafiłem tak zorganizować cały rok na studiach, że lista obecności zawsze zaczynała się w knajpie, w której akurat przebywała nasza ekipa. Reszta roku wiedziała, że lista obecności musi zacząć się od pubu w którym siedzimy.

Druga anegdota to egzamin z psychologii społecznej. Przed egzaminem dałem nadzwyczaj mocno w palnik (czyt.: wypiłem zdecydowanie za dużo). Koledzy, zamiast ze mną się częstować, to ostro się uczyli. Kiedy zaprowadzili mnie na egzamin ledwo dałem radę usiąść w ławce. Był test wyboru. Odpowiedzi zaznaczyłem w niespełna minutę, po czym oddałem kartkę i o własnych siłach opuściłem salę. Po egzaminie okazało się, że zdałem jako jeden z niewielu na roku i jako jedyny z naszej paczki. No i po co się było uczyć?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-01-2012, 15:39
Post: #3
Ja wolę sobie tego nie przypominać heh. Studia to chyba jeden z lepszych okresów w życiu - oczywiście wiele zależy od towarzystwa i kierunku na jakim studiujemy. Osobiście okres studiów wspominam bardzo dobrze i każdy kto spróbował studiowania i słynnego 'życia studenckiego' wie o czym ja mówie Wesołek
Odpowiedz cytując ten post
31-10-2012, 20:17
Post: #4
Ooooooj było tegoo... żarty robione wykładowcom, włączanie i wyłączanie sprzetów audio-video to był standard, o tym co działo się w bibliotekach wstydzę się mówić, praktyki bywały na serio, ale bywały tez ostro imprezowe, imprezy to zresztą osobny temat, aaach życie studenta... Duży Uśmiech !!!

Bo życie po to jest, by kochać je... Duży Uśmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-05-2013, 13:51
Post: #5
Moje najciekawsze wydarzenie to były pierwsze praktyki terenowe w Bieszczadach z geologi na pierwszym roku. było fantastycznie i do końca życia nie zapomnę nocy na łące po gwieździstym niebem z pewną osobą.... ach, rozmarzyłem się Wesołek

Życiorys do wojska, dekolty i dekolciki.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2016, 11:15
Post: #6
Moim zdaniem bezkonkurencyjnie są to juwenalia. Można za darmo posłuchać ulubionych zespołów!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-04-2016, 16:46
Post: #7
Ja nie byłem na studiach, wolałem pracować ale z tego co widze po znajomych studiowanie to takie przedłużone wakacje. Wieczne imprezowanie i spanie do 13.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Strona Główna | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Regulamin Forum